Kandyduję, ponieważ jest to element aktywności
obywatelskiej. Mam alternatywę: nie robić nic i przyjąć to, co ktoś mi zgotuje,
albo być aktywny i zabiegać o moją wizję świata w ramach tego, co jest możliwe,
czyli wspierać społeczeństwo obywatelskie. W mojej opinii społeczeństwo
obywatelskie to takie, w którym obywatele czynnie zabiegają o swoje interesy,
są samodzielni, edukują się i nie są obojętni na przyszłość swoja i swoich
bliskich. Tylko takie społeczeństwo może sprawić, że w moim kraju będzie mi
lepiej, i będzie lepiej także tym, którzy twierdzą, że już im wszystko jedno.
Przez 23 lata stałem na straży bezpieczeństwa
Polski jako oficer Wojska Polskiego. Dwa razy brałem udział w misjach w Iraku i
Afganistanie. Jako kontroler ruchu lotniczego z każdym wypowiedzianym słowem i
podjętą decyzją odpowiadałem za bezpieczeństwo tych, co w powietrzu. Od 18 lat
dbam i stoję na straży moich najbliższych, mojej rodziny. Teraz dokumentuję
swoją drogę przez życie, aby pokazać ludziom, że mogą być zaradni i samodzielni,
że mogą przejść podobną drogę, że mają alternatywę. Nikt nigdy w życiu mi nie
pomógł, ale nie poddałem się i o wszystko walczyłem sam. Teraz podejmuję
kolejną walkę. Tym razem stoi za mną moja rodzina i najbliżsi, a ceną jest
bezpieczeństwo polskich rodzin.
Kandyduję, ponieważ uważam, że mam coś do
zaoferowania Polsce i Polakom. Niosę ze sobą wychowanie w rodzinie robotniczo –
chłopskiej zamieszkującej na krańcach płd.-wsch. Polski, w rodzinie której nie
żyło się łatwo i komfortowo. Doświadczaliśmy ciężkiej pracy, niedostatku,
choroby, śmierci. Było przy tym poczucie wspólnoty, tradycji, pielęgnowania
wartości oraz walki o swoją godność. Nauczono mnie szacunku do naszej Ojczyzny,
naszych przodków, do wartości, które scalały te ziemie i ludzi tu
zamieszkujących przez stulecia, do rodziny.
Chcę, by wiodło się lepiej moim bliskim.
Najbardziej moim dzieciom. I ich dzieciom. Chcę by żyło się lepiej polskim
rodzinom i byśmy mogli żyć godnie w naszej Ojczyźnie. Bierność w tej chwili
jest najgorszą rzeczą, jaką dajemy Polsce. W jej rezultacie tylko aktywni
realizują swoje interesy, a tych biernych traktują przedmiotowo. Bierność
prowadzi do tego, że aktywni przejmują kontrolę nad biernymi. To prowadzi do
totalitaryzmów, rządów oligarchii, systemowego przedkładania interesu jednej z
grup nad interesami innych. To prowadzi do konfliktów, które się stopniowo radykalizują.
Zatem w naszym wspólnym interesie jest pena mobilizacja do życia, edukacji,
pracy na rzecz naszej Ojczyzny i naszych Rodzin. Możemy to zrobić i dokonamy
tego gdy przestaniemy być bierni.
Kandyduję dla moich dzieci. Dla mojego chorego syna, zapalonego piłkarza.
Chcę, tak jak wszyscy Polacy, spokojnie żyć,
decydować o sobie, rozwijać się, realizować swoje pasje i patrzeć jak moje
dzieci są szczęśliwe w swoim kraju.
„Na straży bezpieczeństwa polskich rodzin” –
takie motto i cel przyświecają mi teraz i ten cel chcę realizować jako przyszły
poseł na Sejm RP.